← Program kursu

Za darmo Część I · Lekcja 1 z 15

Zanim zaczniesz

Masz przed sobą prawdziwą lekcję z kursu, nie zajawkę. Dokładnie w takiej formie dostajesz cały materiał. Bez zakładania konta, bez płacenia. Przeczytaj i sam zdecyduj, czy to dla Ciebie.

Fundament Darmowy dostęp

Kupiłeś tę książkę, bo gdzieś obiła Ci się o uszy jedna z dwóch rzeczy: albo „na e-bookach da się zarobić", albo „AI napisze e-booka za Ciebie w godzinę". Zacznijmy więc od szczerości, bo od niej zależy, czy ta książka Ci pomoże, czy tylko powiększy stertę poradników, których nie dokończyłeś.

Prawda leży pośrodku. AI nie napisze za Ciebie dobrego e-booka - ale radykalnie skraca drogę od pomysłu do gotowego pliku, jeśli wiesz, jak nim pokierować. Na e-bookach da się zarobić - ale nie tyle, ile obiecują nagłówki, i nie od pierwszego dnia. Ta książka jest o tym, jak zrobić to dobrze i uczciwie: od wyboru tematu, przez pisanie z AI, po wystawienie na sprzedaż.

Dla kogo jest ta książka

Napisałem ją dla jednej konkretnej osoby: kogoś, kto chce stworzyć swojego pierwszego e-booka, ale nigdy tego nie robił - nie ma firmy, nie uważa się za pisarza i nie wie, od czego zacząć. Jeśli to Ty, jesteś we właściwym miejscu. Poprowadzę Cię krok po kroku, bez żargonu i bez zakładania, że cokolwiek już umiesz.

Dla kogo nie jest: jeśli szukasz sposobu na „szybkie 5000 zł bez pracy" albo na zalanie internetu dziesiątkami e-booków-śmieci wyklikanych w AI - to nie ta książka. Ten model nie działa na dłuższą metę, a rynek i czytelnicy coraz szybciej go wychwytują.

Uczciwe realia (zanim się nakręcisz)

W internecie krążą historie w stylu „zarobiła 49 tysięcy w 11 dni". Takie przypadki się zdarzają - ale są wyjątkami, zwykle u osób, które miały już zbudowaną publiczność, i najczęściej pojawiają się w materiałach, które coś Ci sprzedają. Traktuj je jak wygraną na loterii: prawdziwą, ale nie będącą planem.

Oto liczby bliższe rzeczywistości:

  • Zarobki są bardzo zróżnicowane. Wielu autorów z jednego e-booka ma rzędu 1500-2000 zł rocznie - i to przy realnym wysiłku włożonym w promocję. Inni nie sprzedają prawie nic. Kilku zarabia dużo. Rozkład jest nierówny i nie ma w tym nic dziwnego.
  • W self-publishingu zostaje Ci 50-70% ceny (reszta to prowizje platformy i płatności) - sporo więcej niż 8-15% u tradycyjnego wydawcy. To dobra wiadomość: pracujesz na swoim.
  • Wśród polskich twórców kursów i produktów cyfrowych tylko 27% jest zadowolonych ze swoich zarobków, a 32% zarabia powyżej 5000 zł miesięcznie (raport „E-learning w Polsce 2025"). Czyli większość zarabia mniej - dobrze o tym wiedzieć, zanim rzucisz pracę.
Ta książka nie obiecuje Ci konkretnej kwoty, bo nikt uczciwy tego nie może. Obiecuje coś, na co masz realny wpływ: że stworzysz i wystawisz na sprzedaż porządnego e-booka, którego nie będziesz się wstydzić. Ile na nim zarobisz, zależy od tematu, jakości i tego, jak go sprzedasz - i tego wszystkiego też Cię tu nauczę.

Dlaczego większość poradników kończy w połowie (i czemu ten nie skończy)

Z raportu „E-learning w Polsce 2025" płynie jedna niewygodna liczba: 49% kursów i materiałów online nie zostaje ukończonych. Powody? Zmęczenie po pracy (46%), rozpraszanie (28%) - ale też, wprost, brak konkretów i nudna forma.

Wyciągnąłem z tego wniosek i zbudowałem tę książkę odwrotnie, niż robi to większość:

  • Jest krótka i gęsta. Żadnego lania wody, żeby „było grubsze". Każdy rozdział wchodzi od razu w konkret i kończy się czymś do zrobienia.
  • Dajesz radę ją dokończyć. Rozdziały są krótkie, prowadzą jeden do drugiego, a po każdym wiesz, jaki masz następny krok.
  • Nie skończysz z samą teorią. Do książki dołączone są gotowce - prompty, szablony, arkusze i checklisty - których używasz od razu. To one robią najwięcej roboty. Teoria mówi Ci, *co* zrobić; gotowce sprawiają, że *robisz* to od ręki.

Dostajesz tę metodę rozłożoną na czynniki i gotową do powtórzenia - bez teorii, której nie da się zastosować. Każdy rozdział kończy się czymś konkretnym do zrobienia, a nie kolejną porcją ogólników.

Jak czytać tę książkę

Podzieliłem ją na cztery części, ułożone w kolejności, w jakiej realnie tworzy się e-booka:

  • Część I - Fundament: wybór niszy, tytuł i konspekt. To tu rozstrzyga się, czy Twój e-book w ogóle ma szansę się sprzedać. Nie przeskakuj jej.
  • Część II - Pisanie z AI: narzędzia, system pracy rozdział po rozdziale, i - kluczowe - jak sprawić, żeby tekst nie brzmiał jak wygenerowany przez robota.
  • Część III - Wykonanie: redakcja, skład, okładka i prawo (tak, dowiesz się, czy w ogóle masz prawa autorskie do tekstu z AI - mało kto o tym mówi).
  • Część IV - Sprzedaż: jak wystawić e-booka i zdobyć pierwszych klientów.

Gotowce - prompty, szablony, arkusze - znajdziesz na końcu rozdziałów, których dotyczą, oznaczone symbolem 🔧. Nie czytaj ich „na potem": używaj od razu, przy danym rozdziale. Najwięcej wyniesiesz, jeśli po każdym rozdziale zrobisz jego ćwiczenie, zanim przejdziesz dalej.

Zaczynamy od rzeczy, która przesądza o wszystkim innym: wyboru niszy. Bo choćbyś napisał najlepszą książkę świata, jeśli jest o czymś, czego nikt nie szuka - nikt jej nie kupi.

Do dzieła.

*Źródła danych: raport „E-learning w Polsce 2025" (Sukces Pisany Szminką); zestawienia zarobków i cen e-booków w self-publishingu w Polsce (2024-2026). Skrajne historie zarobkowe podawane w materiałach marketingowych twórców nie są reprezentatywne i należy je traktować z ostrożnością.*

To pierwsza z dwóch darmowych lekcji

W kolejnej pokazuję trzy najczęstsze błędy, przez które nisza kładzie e-booka już na starcie - i zasadę, która wraca w całym kursie.