Zanim wybierzesz temat, zapytaj siebie: za rozwiązanie jakiego problemu ktoś zapłaci Ci na przykład 39 zł, zamiast szukać odpowiedzi za darmo w Google?
Przepisy na obiad są w sieci za darmo. Ale za plan, jak codziennie zrobić obiad w 20 minut, zmęczony rodzic może już zapłacić.
Taki problem i ludzie, którzy go mają, to nisza. Wybierzesz ją źle, a napiszesz porządnego e-booka, którego nikt nie kupi. Dlatego w tej lekcji sprawdzasz ją, zanim powstanie pierwsze zdanie.
1.1 Błędy na starcie
Te trzy błędy robi się przy wyborze tematu i później dobry tekst ich nie naprawi.
- Temat z własnych zainteresowań, bez sprawdzenia, czy ktoś go szuka. „Moja podróż do minimalizmu” to pamiętnik, a za pamiętnik kogoś nieznanego mało kto zapłaci.
- Temat tak szeroki, że nie wiadomo, dla kogo jest ani w czym pomaga, jak „e-book o zdrowym stylu życia”. Jeśli nie umiesz dokończyć zdania „po przeczytaniu czytelnik będzie umiał ___”, zawęź go.
- Wiara, że popularny temat sam się sprzeda. „Przecież wszyscy chcą schudnąć”. Tak, i dlatego konkurujesz z dietetykami, aplikacjami i mnóstwem darmowych filmów. Szansę daje dopiero wąski kawałek tematu, którego oni nie obsługują.
Im dokładniej opiszesz jedną osobę i jej kłopot, tym łatwiej Ci pójdzie pisanie, tytuł, opis w sklepie i reklama.
1.2 Skąd wziąć pomysł
Najpierw zbierz kilka pomysłów z trzech miejsc. Zapisuj wszystko, odsiewać będziesz później.
Twoja wiedza i doświadczenie
Nie musisz być ekspertem z dyplomem. Wystarczy, że wiesz więcej niż ktoś, kto dopiero zaczyna. Pierwsze pytanie znasz z końca Wstępu. Zapisz odpowiedź na nie i na dwa kolejne:
- O co znajomi pytają Cię, „bo Ty się na tym znasz”?
- Co zajęło Ci miesiące, bo nie było gotowej instrukcji?
- Jakiej umiejętności z pracy zazdroszczą Ci inni?
To, co dla Ciebie oczywiste, ktoś inny kupi, żeby nie błądzić miesiącami. Ktoś, kto kilka razy przeprowadzał się z dziećmi, ma w głowie listę spraw do załatwienia. Kto robi to pierwszy raz, zbiera ją z forów tygodniami.
Cudze pytania
Dobre e-booki odpowiadają na pytania, które ludzie już zadają. Znajdziesz je:
- W grupach na Facebooku, w postach zaczynających się od „czy ktoś wie, jak…”, „pomocy” albo „od czego zacząć”.
- W komentarzach pod filmami na YouTube, Instagramie i TikToku, gdzie ludzie dopytują o to, czego autor nie wyjaśnił.
- W opiniach na trzy gwiazdki (na pięć) pod podobnymi poradnikami, na przykład na Empiku. Piszą je ludzie, którym czegoś zabrakło.
Gdy to samo pytanie widzisz po raz trzeci, masz kandydata na temat.
Dane
Ludzie wpisują swoje problemy w wyszukiwarkę i da się to podejrzeć (pokażę to w 1.4). Dane mają potwierdzić to, co znajdziesz w dwóch pierwszych miejscach. Najlepszy pomysł pojawia się we wszystkich trzech.
1.3 Czy nisza jest dość wąska
Szeroki temat trudno opisać jednym zdaniem. Wstaw swój pomysł w to zdanie:
Ten e-book jest dla [osoba], która chce [efekt], ale [przeszkoda].
Porównaj:
- „E-book o gotowaniu”. Brak osoby i problemu.
- „E-book o szybkim gotowaniu”. Jest efekt, ale dalej brak osoby.
- „E-book dla zapracowanego rodzica, który chce codziennie ugotować obiad dla dzieci w 20 minut, ale wieczorem nie ma już siły myśleć, co przygotować”. Są tu osoba, efekt i przeszkoda. Z takiego zdania łatwiej ułożyć spis treści.
Pomyśl o jednej osobie, którą znasz. Jeśli o swoim pomyśle możesz powiedzieć „to jest dokładnie dla niej”, nisza jest dość wąska. Jeśli wychodzi „no… dla każdego, kto…”, zawężaj dalej.
Wąska nisza to mniej ludzi, ale łatwiej do nich trafić. W reklamie wiesz, do kogo mówisz, a ta osoba widzi w tytule swój problem i szybciej Ci uwierzy.
1.4 Jak sprawdzić popyt w 30 minut, za darmo
Pomysł po teście z 1.3 sprawdzasz w czterech krokach. Pokażę je na przykładzie e-booka dla początkujących, którzy przelewają rośliny doniczkowe.
Krok 1: podpowiedzi wyszukiwarki (5 min)
Wejdź na Google i zacznij wpisywać temat, ale nie wciskaj Enter. Pod spodem zobaczysz to, co wpisują ludzie. Każda podpowiedź to czyjś problem.
Po „jak uratować monsterę” Google podpowie na przykład „…po przelaniu” i „…brązowe liście”. U Ciebie lista może się trochę różnić.
- jak uratować monsterę brązowe liście
- jak uratować monsterę monkey
- jak uratowac monsterę w doniczce
- jak uratować monsterę bez liści
- jak uratować monsterę po przelaniu
- jak uratować przelaną monsterę
- jak uratować zmarzniętą monsterę
- jak uratować umierającą monsterę
- jak uratować usychającą monsterę
Potem wpisz tak samo „dlaczego monstera”, „ile podlewać monsterę” i „przelana monstera”. Nazwę rośliny dopisuj zawsze, bo samo „ile podlewać” podpowie Ci beton i strop. Zapisz wszystkie podpowiedzi: to pierwszy dowód, że problem istnieje, i pomysły na rozdziały.
Krok 2: Google Trends (5 min)
Google Trends pokazuje, czy hasła szuka się coraz częściej, czy rzadziej, na tle wszystkich wyszukiwań. Liczby klientów z niego nie odczytasz.
Wejdź na trends.google.pl i wpisz ogólne hasło tematu, na przykład „monstera”, a nie całe pytanie. Ustaw region Polska i zakres ostatnie 5 lat. Sprawdź dwie rzeczy:
- Czy w ostatnich dwóch latach linia rośnie, stoi, czy spada. Dobry temat co najmniej się trzyma. Starszy spadek tematu nie przekreśla, bo wiele hobby spada od szczytu z czasów pandemii. Jeśli linia leży płasko na zerze, Google ma za mało danych. To nie znaczy, że nikt tego nie szuka, więc oprzyj się wtedy na krokach 1, 3 i 4.
- Co jest w ramce „Powiązane zapytania” pod wykresem. Widać tam, czego jeszcze szukają ci sami ludzie.
Krok 3: TikTok, Instagram i YouTube (10 min)
Wpisz temat w wyszukiwarkę na TikToku, Instagramie i YouTube. Jeśli są konta i filmy, to dobry znak, bo ktoś tego szuka. Pustka zwykle znaczy, że nikt tego nie potrzebuje.
Otwórz filmy z największą liczbą wyświetleń, bo pokazują, co ludzi w tym temacie obchodzi najbardziej. Przeczytaj komentarze pod nimi, a pytania z nich dopisz do listy rozdziałów.
Na koniec wpisz temat na Empiku i w Bibliotece reklam Meta (facebook.com/ads/library, za darmo). Jeśli ktoś sprzedaje już poradniki albo reklamuje płatne produkty w tym temacie, to dowód, że ludzie za niego płacą.
Krok 4: grupy na Facebooku (10 min)
Wejdź do 2–3 publicznych grup na Facebooku o swoim temacie albo do takich, do których już należysz. Do zamkniętej wpuszcza administrator, a na to czasem trzeba poczekać. Kliknij lupkę w grupie i wpisz słowa, których użyłby ktoś z tym kłopotem: „przelałam”, „usycha”, „pomocy”, „początkująca”. Notuj:
- Ile razy wraca ten sam problem.
- Jakich słów używają ludzie.
- Czego brakuje w odpowiedziach.
Im częściej problem wraca, tym większy popyt. Słowami z grup napiszesz potem tytuł i reklamę, a to, czego brakuje w odpowiedziach, możesz dać w swoim e-booku.
Jak czytać wynik
Wynik to jedna z trzech sytuacji:
- Zielono: ludzie regularnie pytają, a linia w Trends nie spada. Są już konta i e-booki na ten temat, ale nie zalewają go, a Ty widzisz coś, czego one nie dają. Idź dalej.
- Żółto: popyt jest, ale temat jest bardzo szeroki i zajęły go duże firmy albo znane konta. Zawęź go jak w 1.3 i sprawdź jeszcze raz.
- Czerwono: w grupach cisza, filmów brak, linia w Trends spada. Nie ma konkurencji, bo nie ma kupujących. Wróć do 1.2.
1.5 Pięć pułapek
Sprawdź, czy Twój pomysł nie wpada w żadną z tych pułapek.
Nisza dla wszystkich
Rozwój osobisty albo produktywność. Popyt jest ogromny, ale to błąd nr 2 z 1.1. Zawęź temat jak w 1.3, na przykład z produktywności do ogarniania zadań przez kogoś, kto pracuje z domu na zlecenia i ciągle się rozprasza.
Zdrowie, prawo i pieniądze
„Wylecz tarczycę dietą” albo „jak zagwarantować sobie zysk z giełdy”. Możesz komuś zaszkodzić, a za porady bez uprawnień i obietnice, których nie wolno składać, grożą kłopoty prawne. Przy takich tematach opowiadaj, co zadziałało u Ciebie, porządkuj wiedzę i nigdy nie obiecuj efektu zdrowotnego ani zarobku. Wrócimy do tego w Rozdziale 10.
„Jak zarobić w internecie”
Roi się tu od naciągaczy, więc ludzie z góry nie ufają. Meta i Google odrzucają reklamy z obietnicą zarobku, a gdy to się powtarza, blokują konto. Jeśli już, ucz jednej umiejętności, na przykład „jak złożyć i wystawić e-booka”. Tytuł „jak zarobić 5000 zł na e-bookach” odpada, tak samo jak „jak zarobić na e-bookach” bez kwoty.
Nisza sezonowa
E-book o prezentach na Wigilię sprzedaje się przez kilka tygodni w roku, a potem leży. Potraktuj go jako strzał na jeden sezon albo zmień „prezenty last minute” na całoroczne „szybkie prezenty na każdą okazję”.
Temat martwy albo chwilowa moda
O martwy temat nikt już nie pyta: linia w Trends (krok 2) spada, a w grupach (krok 4) cisza. Chwilowa moda wybuchła na przykład miesiąc temu i za trzy miesiące zniknie. Sprawdź w Trends, czy linia nagle wystrzeliła, czy rośnie od miesięcy. Jeśli wystrzeliła, możesz zdążyć, ale sprzedaż potrwa krótko.
prezenty na święta · sezon
dubajska czekolada · chwilowa moda
1.6 Który pomysł wybrać
Po sprawdzeniu zostaje Ci zwykle kilka pomysłów. Napiszesz jednego e-booka, więc przepuść każdy przez trzy pytania:
- Czy umiem to napisać, samodzielnie albo z AI i sprawdzaniem faktów, żeby czytelnik potem umiał więcej?
- Czy mam dowód z kroków 1–4, że ktoś tego szuka i za to płaci, czy tylko wydaje mi się, że „ludzie by chcieli”?
- Czy pomysł mieści się w zdaniu z 1.3 i czy umiem sobie wyobrazić post albo reklamę, która go sprzedaje?
Zacznij od pierwszego pomysłu. Trzy razy „tak” i masz niszę. Jeśli choć raz wychodzi „nie” albo „nie wiem”, w tej postaci pomysł odpada: popraw to, czego brakuje, albo weź następny.
Podsumowanie rozdziału
- Zaczynasz od jednej osoby i jej problemu. Najlepszy pomysł widać naraz w Twojej wiedzy, w cudzych pytaniach i w danych.
- Popyt sprawdzasz w pół godziny: podpowiedzi Google, Trends, filmy, płatne poradniki, grupy na Facebooku. Konkurencja to dobry znak, cisza zły.
- Wybierasz pomysł, który mieści się w jednym zdaniu (dla kogo, jaki efekt, jaka przeszkoda), omija pięć pułapek i dostaje trzy razy „tak”.
Zanim przejdziesz dalej, sprawdź swoje pomysły krokami z 1.4 i wybierz jedną niszę. Pomoże Ci gotowiec do tej lekcji, arkusz walidacji niszy: zapisujesz w nim, co znajdziesz, i liczysz punkty.
W Rozdziale 2 zrobisz z wybranej niszy tytuł i obietnicę e-booka. Przydadzą się tam słowa zapisane w grupach i komentarzach.